Św. Charbel

Parafia p.w. Św. Wojciecha na South Kensington w Londynie jest jedyną parafią w Wielkiej Brytanii, która posiada Relikwie I stopnia Św. Charbela. Relikwie są darem Kościoła maronickiego w Libanie dla polskich emigrantów mieszkających w Wielkiej Brytanii.
Na nabożeństwo za wstawiennictwem św. Charbela z namaszczeniem Balsamem Miłosierdzia zapraszamy w każdą trzecią niedzielę miesiąca o godzinie 18.30.
Każdy może gościć św. Charbela w swoim domu. Trwa peregrynacja relikwii
w rodzinach naszej parafii. Relikwie można odebrać po niedzielnej wieczornej mszy św.
i zwrócić na następną niedzielę do godziny 12.30. Przy tej okazji składamy ofiarę na rzecz prześladowanego Kościoła w Libanie. Informacje i zapisy pod adresem e-mail: charbellondon@gmail.com
14

Moich spotkań ze św. Charbelem nie można zaliczyć do spektakularnych. Pojawiał się w moim życiu głównie w rozmowach z ludźmi, którzy żywili do niego większy kult, niż ja.
W pewnym sensie dystansowałem się od niego. Nie tylko nie wzbudzał on mojej sympatii, lecz także generował uczucie niepewności i lęku. Podobnie, jak Szymon Hołownia, również ja umieściłem tego libańskiego świętego w szufladzie, której lepiej nie otwierać, bo jak z niej wyskoczy, natychmiast zmierzy mnie swym surowym wzrokiem, zaleci radykalną ascezę, a być może nawet w jakiś cudowny sposób zburzy mój sposób myślenia i działania.

Obserwując błyskawicznie rozwijający się kult św. Charbela i spotykając ludzi, w których życiu dokonał cudów, coraz intensywniej jednak zastanawiałem się nad tym fenomenalnym zjawiskiem. Szalę przeważył pewien biskup, który w marcu br. opowiedział mi, a właściwie zaświadczył o cudach dokonujących się za wstawiennictwem pustelnika z Libanu. W mojej głowie zrodziła się wówczas idea, że warto dać mu szansę i „sprowadzić go” do Londynu. Natychmiast napisałem do znajomego księdza, który pracuje w Libanie, z prośbą o pomoc w sprowadzeniu relikwii św. Charbela. Ten jednak w żaden sposób nie był w stanie mi pomóc. Skontaktowałem się zatem z księdzem, który studiuje w Rzymie. Okazało się wówczas, że wraz z nim studiuje prezbiter Kościoła maronickiego. Dalej sprawy potoczyły się błyskawicznie. Przekazane relikwii nastąpiło w dniu 6 maja 2016 roku w Rzymie. Stanowią one dar Kościoła maronickiego dla Polaków przebywających na emigracji w Wielkiej Brytanii.

Dzisiaj, tj. 19 czerwca, w XII niedzielę zwykłą, przeżywamy uroczystość wprowadzenia relikwii św. Charbela do naszej parafii, oczekując, że będzie On naszym orędownikiem, przybędzie nam na ratunek i uprosi u Boga te łaski, których najbardziej potrzebujemy. Musimy jednak pamiętać, że kult świętych jest owocny tylko wówczas, gdy obdarowani za ich pośrednictwem, zbliżamy się do Pana Boga i Panu Bogu wypowiadamy nasze „dziękuję”. Warunkiem Bożego działania w naszym życiu, dodajmy – cudownego działania – jest nasza współpraca z Nim i bezwzględne zaufanie. Bóg już teraz błogosławi. To dlatego posyła do nas św. Charbela. Musimy jednak bardziej słuchać Boga: „Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie” (Iz 55,2b-3). Słuchajmy Boga, bo ze słuchania rodzi się wiara. Także wiara w to, że z Nim możemy dokonywać rzeczy cudownych.

Pan Bóg objawia się najczęściej w tym, co zwyczajne i codzienne. Nie potrzeba przypływów emocji, fali uniesień, „spowiedzi furtkowych”, wizyt znanych egzorcystów czy „uzdrawiających mszy”. Pan dokonuje cudów w naszej codzienności: na ołtarzu, w konfesjonale, we wzajemnym przebaczeniu, w czasie rodzinnego obiadu, w spotkaniu z drugim człowiekiem, w odnalezionej zgubie… Potrzeba tylko tego niezwykłego wewnętrznego światła, które pozwala na przerwanie monotonii dni podobnych do siebie i pomaga odnaleźć Jezusa w codziennym życiu. Tym światłem jest wiara. Wiara, której uczy nas św. Charbel. On dobitnie wskazuje, jak wielkie znaczenie ma zatrzymanie, trwanie w ciszy, wyjście na pustynię. Tylko wtedy możemy usłyszeć głos Boga w naszym sercu, ale także usłyszeć siebie i podjąć walkę z własnymi ograniczeniami.

Św. Charbel, w zgodnej opinii tych, co go znali, był niezwykle pogodnym, ciepłym i delikatnym człowiekiem. Nie było w nim cienia świętej grozy, budzenia lęku przed majestatem Pana, pohukiwania na grzeszników. Co chwila wysyłano go gdzieś, by uzdrowił sparaliżowanego, wskrzesił chore niemowlę, wyleczył chore jedwabniki albo przegonił szarańczę z pola. Życzymy sobie, aby takim był również pośród nas. Z naszej strony będziemy chcieli uczyć się od niego pokory, zawierzenia Bogu, służby innym, wyzbywania się narzekania. Mamy więc nadzieję, że do św. Charbela, obecnego w sercu coraz bardziej pogańskiego Londynu, będą licznie przybywali wszyscy szukający Boga i Jego miłości, a także chorzy, biedni, potrzebujący i poszukujący ukojenia. Nasz świat jak nigdy potrzebuje dziś kogoś, kto rozwiąże jego problemu tu i teraz. Nie oszukujmy się, każdy z nas potrzebuje takiego kogoś, kto rozwiąże nasze codziennie bóle, ukoi serca, uzdrowi bliskich z choroby, wyprosi wiarę dzieciom. Dajmy zatem szansę św. Charbelowi. On jest tym, który do nas przychodzi. Dodajmy – przychodzi nagle, jako niezapowiedziany gość, wysłannik i dar Boga dla tych, którzy szczególnie go potrzebują.
Święty Ojcze Charbelu, który wyrzekłeś się przyjemności światowych i żyłeś
w pokorze i ukryciu w samotności eremu, a teraz przebywasz w chwale Nieba, wstawiaj się za nami. Rozjaśnij nasze umysły i serca, utwierdź wiarę i wzmocnij wolę.
Rozpal w nas miłość Boga i bliźniego. Pomagaj w wyborze dobra i unikania zła.
Broń nas przed wrogami widzialnymi i niewidzialnymi i wspomagaj w naszej codzienności.
Za Twoim wstawiennictwem wielu ludzi otrzymało od Boga dar uzdrowienia duszy i ciała, rozwiązania problemów w sytuacjach po ludzku beznadziejnych. Wejrzyj na nas z miłością,
a jeżeli będzie to zgodne z wolą Bożą, uproś nam u Boga łaskę, o którą pokornie prosimy,
a przede wszystkim pomagaj nam iść codziennie drogą świętości do życia wiecznego. Amen.